Aspekty intelektualne dzieci

Środowisko domowe może w bardzo znacznym stopniu wpływać na obniżenie lub podwyższenie ilorazu inteligencji dziecka. Troskliwi rodzice chcieliby wiedzieć, jak podnieść ten iloraz, a szczególnie jak zapobiec obniżeniu go. Najważniejszą sprawą jest, aby dać dziecku możliwość uczenia się od najmłodszych lat. Nie uważamy przy tym, że trzeba mu narzucać tak intensywne nauczanie, jak u Johna Stuarta Milla, Lorda Kelvina czy Carla Witta oraz innych opisanych w naszej książce „Nauki z okresu dzieciństwa", choć nie wiadomo, w jakim stopniu ich geniusz i wybitna osobowość były skutkiem wczesnego uczenia. Nie zamierzamy z kolei również twierdzić, że rodzice popełniają błąd uważając, że dziecko nie uczy się niczego dopóty, dopóki nie zacznie uczęszczać do szkoły. Doktor Kellmer Pringle w przemówieniu wygłoszonym przed Królewskim Towarzystwem Lekarskim (1967) powiedział: „Umiejętność uczenia się nie polega na opanowaniu przez dziecko arytmetyki lub czytania, tak wcześnie, jak tylko jest to możliwe. Jest to proces daleko bardziej zasadniczy i subtelny, na który składa się wpajanie w dziecko motywacji, by uczyło się czerpać przyjemności ze skupania się nad tym, co robią inni, podejmowanie celowej aktywności, by umiało odmówić sobie spełnienia natychmiastowego swoich życzeń, by pracowało nie dla doraźnych korzyści i sukcesów, lecz stawiało sobie cele bardziej odległe. W procesie tym zawiera się coraz większe przekonanie dziecka, że dorośli mogą być dla niego źródłem informacji i poglądów, jak również aprobaty i nagród. Dzięki temu dziecko coraz lepiej rozumie samo siebie, coraz trudniejsze stawia sobie zadania do spełnienia, udoskonala swą postawę wobec otoczenia, zarówno w stosunku do rówieśników, jak i do dorosłych. Istnieją dowody na to, że błędy w stymulowaniu chęci dziecka do nauki w'najwcześniejszym okresie mogą trwale obniżać zdolność do niej, a nawet wpływać negatywnie na inteligencję. Dziecko powinno „uczyć się, jak się uczyć" i wykazać, czy nauka będzie dla niego grą dającą przyjemność, czy przykrym wysiłkiem, którego należy unikać wszelkimi sposobami. Trzeba dążyć do tego, by dziecko uważało naukę za źródło przyjemności. Matka powinna się z nim bawić, pokazywać mechanizm działania różnych przedmiotów, uczyć budować samemu i wiele dziecku czytać". Znany szwajcarski psycholog twierdził: „Im więcej dziecko zobaczy i usłyszy, tym więcej chce zobaczyć i usłyszeć". Starożytne przysłowie chińskie mówi: „Słyszę i zapominam, widzę i pamiętam, czynię i rozumiem". Ostatnio wiele zainteresowania poświęca się wrażliwemu i krytycznemu okresowi rozwojowemu. Okres wrażliwości to najlepsze stadium rozwoju, w którym zastosowanie określonego bodźca powoduje wzbudzenie określonej odpowiedzi. Okres krytyczny to takie stadium rozwoju, w którym szczególny impuls musi spowodować wyzwolenie szczególnej reakcji, z zaznaczeniem jednak, że jeśli jest stosowany zbyt późno, odpowiedzi nie będzie — jest na nią zbyt późno. W świecie zwierząt (ptaków, kotów, psów, myszy, małp, wiewiórek) można znaleźć na to liczne przykłady. W innym miejscu opisywaliśmy, że jeżeli niemowlę nie zacznie dostawać pokarmów stałych wkrótce po tym, jak osiągnie zdolność żucia (około 6—7 miesiąca), lecz dopiero później (na przykład około roku), z największym trudem przywyknie do nich. będzie odmawiało jedzenia ich, a często nawet wymiotowało. Wiele zakładów wychowania przedszkolnego oparło swoje metody na koncepcji okresu krytycznego, zakładając, że dziecko powinno być ćwiczone w określonych umiejętnościach, gdy tylko wykaże gotowość do nich, nie później. Wiadomo, że jeżeli dorosły zacznie się uczyć obcego języka, opanowanie właściwego akcentu może być dla niego bardzo trudne lub wręcz niemożliwe, podczas gdy dziecko uczy się z łatwością. Jest chyba rzeczą istotną, by uczyć dzieci pożądanych umiejętności w momencie, gdy do tego dojrzeją. Problem w tym, że trudno ten moment uchwycić. Wielu rodziców w ogóle jednak nie podejmuje próby znalezienia go, obawiając się „przeciążenia" dziecka. Stan ten jednak mu nie grozi, gdy dziecko uczy się z ochotą, bez przymusu. Błędem byłoby więc powstrzymywanie od czytania dziecka 3—4letniego, jeśli wykazuje ono chęć do tego. Rodzice nigdy nie powinni dziecka powstrzymywać z obawy, że uczy się ono nowych rzeczy za szybko. Są dzieci, które osiągnęły niezbędny poziom rozwoju i chcą się nauczyć czytać na długo przed „zerówką". Pozwólmy im na to, jeśli tylko nie będzie to ograniczać nadmiernie czasu na świeżym powietrzu i z rówieśnikami. Z drugiej strony nie należy dziecka z rozmysłem popychać do nauki i usiłować uczyć go, gdy nie ma na to ochoty. W ciągu pierwszych 5 lat najlepiej uczyć dzieci tylko takich rzeczy, na które same zdradzają ochotę — poza konieczną dyscypliną i dobrymi manierami. Obawa przed uczeniem dziecka jest rzeczą szkodliwą. Jeżeli jest zdolne i zaawansowane w umiejętnościach, unikajmy chwalenia się nim przed znajomymi: po pierwsze dzieci nie lubią tego, po drugie może stać się ono zarozumiałe i nielubiane przez otoczenie. Rodzice mający ambicje związane ze swymi dziećmi, interesują się wnikliwie postępami w szkole i w domu. Rodzice z niższych warstw wykazują słabszy kontakt ze szkołą niż rodzice z warstw wyższych, którzy często rozmawiają z nauczycielem o problemach i postępach swoich dzieci. Rodzice, którzy uważają nauczycieli za przyjaznych i cennych partnerów w procesie wychowania, lepiej przysłużą się dziecku, niż ci, którzy przybierają postawę krytyczną i antagonistyczną w stosunku do szkoły, obwiniając ją o słabe postępy dziecka w nauce. Nadmiar ambicji ma szkodliwe działanie. Wprawdzie niedostateczna stymulacja do pracy też nie jest rzeczą pożądaną, jednak nadmierna ambicja rodziców, powodująca stosowanie surowych kar, przymuszanie do pracy wbrew woli, rodząca obawę przed krytyką i utratą miłości w razie słabszych postępów w nauce, jest nieszczęściem dla dziecka. Wielu rodziców wzbudza u swych dzieci strach przed egzaminem lub sprawdzianem, powodując przez to nadmierne stany lękowe, a przez to często osiąganie wyników poniżej rzeczywistych umiejętności dziecka. Nigdy nie powinno się ono obawiać o wyniki sprawdzianów, oraz o to. co rodzice będą myśleć i mówić o jego ocenach. Jest to naprawdę poważny błąd. jeśli żywi ono takie obawy.
Kredyty Konsolidacyjne |
zdrowie |
implanty |
masaż bambusem |
leczenie trądziku |
białkowe |
dni płodne |
stomatolog żoliborz